portal darmowych ogłoszeń i aukcji motoryzacyjnych

portal darmowych ogłoszeń i aukcji motoryzacyjnych

10 ciężkich dla portfela usterek

Lista najdroższych w naprawie awarii, których nie życzymy nikomu...

Mówiąc ogólnie, wszystkie auta mniej lub bardziej się psują. Zazwyczaj są to awarie związane ze zużyciem elementów eksploatacyjnych jak np. klocki hamulcowe czy paski wielorowkowe. Czasem jednak zawodzi coś innego. Pół biedy jeżeli naprawa wiąże się z prostą wymianą uszczelki za kilkadziesiąt złotych lub jakiegoś niewielkiego elementu typu pompka spryskiwacza. Gorzej jednak, jeżeli powód jest większy i kosztowniejszy.

Przygotowaliśmy listę dziesięciu najdroższych w skutkach awarii, których szczerze życzymy, aby  na Ciebie nie trafiły.


Problem z rozrządem - lepiej kupić nowy silnik

W układzie rozrządu najczęściej zużywalnym elementem jest w zależności od modelu silnika pasek lub łańcuch. Pod względem trwałości, łańcuch będzie na pewno trwalszy, jednak nie jest on wieczny. Ostatnimi czasy często słychać o rozciągających się łańcuchach rozrządu w niektórych modelach nowych silników, przez co niektórzy producenci już nie tylko przy paskach rozrządu, ale i przy łańcuchach sugerują przebiegi między wymianami. Awarią układu rozrządu jest de facto efekt przeskoku paska lub łańcucha "o jeden ząbek", który powoduje zderzenie się zaworów z tłokami. Zniszczenia powstałe w przypadku tego zderzenia są na tyle kosztowne naprawie, że najczęściej lepiej opłaca się kupno nowego (używanego) słupka silnika, niż naprawa skutków zderzenia w obecnym silniku.


Wtryskiwacze common rail oraz awarie pompy wysokiego ciśnienia

Głównym powodem tej kosztownej usterki jest zaniedbanie wymiany jednego bardzo taniego elementu - filtra paliwa. Przy mocniejszym otwarciu przepustnicy, przez zapchany filtr przechodzi zbyt mało paliwa, pompa pracuje niemal na sucho (nie ma dostatecznie dobrego smarowania), przez co pojawiają się opiłki metalu, które lecąc na wtryskiwacze blokują je i uszkadzają. Częściowym powodem zatkania filtra paliwa (jeżeli mamy pewność że został on niedawno wymieniony) jest słaba jakość paliwa na stacji benzynowej. Wtryskiwacze piezoelektryczne są bardzo wyczulone na jakość paliwa, dlatego mając ten typ wtryskiwaczy w aucie warto tankować jedynie ma markowych stacjach cieszących się dobrą opinią. Obecnie produkowane wtryskiwacze bez problemu wytrzymają przebiegi rzędu 100-150 tys. km lub więcej. Statystyki pokazują jednak, że taką graniczną wartością, przed którą większość kierowców musi je wymienić jest 250 tys. km. Przed wymianą wtryskiwacze potrafią na szczęście o sobie przypomnieć. Zwykle można zauważyć takie objawy jak brak mocy, większa ilość ciemnych spalin podczas przyśpieszania oraz zwiększone spalanie.

Wtryskiwacze można kupić zarówno jako nowe elementy, jak i regenerować te uszkodzone. Koszt nowych waha się zwykle w granicach 1000-2000 zł za sztukę, zaś regeneracja uszkodzonych to koszt rzędu kilkuset złotych za sztukę. Pompy wtryskowe to koszt kilku tysięcy złotych za nowy egzemplarz, natomiast regeneracja uszkodzonej zamyka się w przedziale od 200 do 2000 zł w zależności od modelu pompy.


Uszczelka pod głowicą

Awaria, o której mniej lub bardziej poważnie słychać w internecie od dłuższego czasu. Dlaczego pozornie zwykła uszczelka jest tak drogą w skutkach awarią? Otóż problemem nie jest ona sama, co ogół prac związanych z jej wymianą. 


Sam zestaw uszczelek kosztuje w zależności od auta i silnika od parudziesięciu do kilkuset złotych. Natomiast, aby z sukcesem wymienić tą uszczelkę, należy często porozpinać sporą część  osprzętu silnika tak, aby można było ową głowicę wyjąć aby w dalszej kolejności przekazać ją do specjalistycznego serwisu zajmującego się tzw. planowaniem głowic - czyli wyrównywaniem i wygładzaniem powierzchni styku głowicy z blokiem silnika. Usługa ta kosztuje zazwyczaj od 500 zł wzwyż. Po odbiorze głowicy z planowania, należy już z nową uszczelką złożyć silnik i z powrotem pospinać wszelki osprzęt. Ponadto mając już wyjętą głowicę, warto wymienić uszczelniacze zaworowe, których nieszczelność często jest powodem uszkodzenia uszczelki głowicy. 

Cała operacja w zależności od skomplikowania silnika może kosztować od 800 zł aż do nawet 4000 zł.


DPF - serwisowa ekologia

DPF, czyli filtr cząstek stałych to nieodzowny towarzysz coraz większej ilości silników diesla. Jego obecność w samochodzie wymusiły coraz bardziej zaostrzające się normy emisji spalin. Z jednej strony samochody posiadają układy oczyszczania filtra DPF (zazwyczaj najłatwiej i najskuteczniej zrobić to na autostradzie). Z drugiej strony nie wszystkie zanieczyszczenia da się w ten sposób wypalić. W reakcji na potrzebę serwisowania filtrów DPF powstały specjalne warsztaty zajmujące się ich regeneracją (kilkaset złotych) lub usuwaniem. Z tych dwóch rzeczy jednak regeneracja jest bezpieczniejsza, gdyż coraz częściej słychać o zaostrzeniach jeżeli chodzi o emitowane spaliny i pojawiają się już na drogach pierwsze kontrole policji, gdzie wyposażeni w odpowiednie urządzenia mundurowi mogą skontrolować spaliny wytwarzane przez silnik. Badanie takie bez problemu wykryje fakt usunięcia filtra DPF, co może skończyć się wysokim mandatem. 

Nowe DPFy są sprzedawane w cenie rzędu 1500 zł i wzwyż, a paradoksalnie w trakcie jazdy, skracają się interwały między ich wymianą. Wraz ze "starzeniem" się silnika i zwiększającym się spalaniem oleju silnikowego i większą ilością sadzy w spalinach, wzrasta tempo zużywania się filtra DPF. Przy przebiegach powyżej 200.000 km, aby interwały między wymianą DPFa były zbliżone do seryjnych, należy poza samym DPFem zrobić także remont układu wtryskowego, a to już dodatkowe niemałe koszty.


Dwumasowe koło zamachowe

Bardzo popularny od wielu lat element układu sprzęgła, łączący się ze skrzynią biegów, którego głównym zadaniem jest tłumienie drgań od silnika. Od 2000 roku można go spotkać w większości silników diesla, a i od niedawna w niektórych silnikach benzynowych. Koła dwumasowe lubią jazdę "normalną", bez kierowania się ani w stronę sportu (nienawidzą przeciążeń związanych ze strzelaniem ze sprzęgła, a także nie przepadają za tuningiem mocy) ani w stronę ecodrivingu, gdyż niskie obroty generują większe dygotanie silnika, które dwumasa musi tłumić. Przeciętnie czas wymiany dwumasy to ok. 100.000 km, ale wszystko zależy od stylu jazdy, gdyż może ona paść po 80 tys. jak i po 150-ciu. Konieczność wymiany zwiastuje kilka objawów jak np. wyczuwalne wibracje silnika czy stuki podczas uruchamiania i gaszenia silnika. Koszt naprawy dwumasy, a bardziej wymiany na nową zaczyna się od około 1500 zł i w zależności od modelu auta, kwota ta bez problemu może być podwojona. W niektórych modelach aut możliwa jest zamiana dwumasy na sprzęgło tradycyjne. Eksploatacyjnie będzie to rozwiązanie tańsze, natomiast niefinansowym kosztem tego zabiegu będzie pogorszenie się komfortu jazdy, a w skrajnych przypadkach nawet awaria skrzyni biegów.


Światła diodowe

Nowoczesne i modne rozwiązanie, stosowane od kilku lat, spotykane w tej chwili prawdopodobnie we wszystkich samochodach nowych oraz w coraz większej ilości aut używanych. Plusem tego rozwiązania jest fakt, że diody led są o wiele bardziej żywotne od tradycyjnych żarówek. Minusem jest modułowość. Jadąc do autoryzowanego serwisu większości marek usłyszymy, że z uwagi na konstrukcję, należy wymienić całą lampę! Koszt? 2-3 tysiące złotych, a czasami nawet więcej! Mimo, iż pojedyncza dioda led kosztuje "grosze", to ze względów konstrukcyjnych, w cale  tych groszy nie zapłacimy. Ostatnimi czasy powstają na szczęście firmy, które mają swoje know how w zakresie otwierania lampy i wymiany pojedynczych diod. Koszt taki jest nieporównywalnie mniejszy i mamy nadzieję, że firm tego typu powstanie więcej.


Niebieskie spaliny, czyli silnik pali olej

Efekt ten podobnie jak omawiana prędzej uszczelka pod głowicą jest bohaterem niezliczonych memów internetowych.


Jednak samo pojawienie się tego efektu, nie wróży nic dobrego. Dość powiedzieć, że może on mieć wiele przyczyn, jak np. zużycie uszczelniaczy zaworowych, zużycie turbosprężarki czy nieszczelności między pierścieniem a cylindrem. W każdym z przypadków koszt naprawy może być bolesny dla portfela. Szczególnymi przypadkami są silniki, które konstrukcyjnie mają problemy ze spalaniem oleju, jak np. silniki 1,8 i 2,0 TSI z grupy VAG, w których to dla wyeliminowania spalania oleju należy wymienić tłoki oraz korbowody. Podobnie jest w niektórych starszych silnikach typu boxer w Subaru. Z uwagi na konstrukcję i specyfikę tych silników, naprawa może wyjść drożej niż rynkowa wartość kilkunastoletniego auta.


DSG i dwusprzęgłowe automatyczne skrzynie biegów

Automatyczna skrzynia biegów w aucie jest elementem bardzo uprzyjemniającym jazdę. Kto raz pojeździ autem wyposażonym w taką skrzynię, do manuala wraca niechętnie lub w ogóle. Istnieją co prawda różne typy skrzyń automatycznych, natomiast typ dwusprzęgłowy może być najkosztowniejszym pod względem serwisu rodzajem. Dużą zaletą skrzyń dwusprzęgłowych ponad inne typy automatów jest szybkość zmian biegu. Jadąc powiedzmy na 3 biegu, dzięki dwusprzęgłowej konstrukcji bieg 2 i 4 są cały czas "w pogotowiu", aby w razie potrzeby momentalnie przeskoczyć w odpowiednią stronę. Pisząc momentalnie mam na myśli fakt, iż skrzynie takie potrafią zmieniać biegi o wiele szybciej, niż doświadczeni kierowcy wyścigowi. Jednak ta wygoda okupiona może być wysokimi kosztami serwisowymi, których można wypatrywać przy przebiegach już od 150-200 tys. km. Najczęstszymi awariami w tych skrzyniach są owe sprzęgła, których koszt naprawy może wynieść w granicach 3-6 tys. zł, koła dwumasowe (tu podobnie jak w skrzyniach manualnych, ok. 2000 zł), mechatronika skrzyni, która jednocześnie jest najdroższym wariantem naprawy, gdyż może kosztować nawet 7000 zł!

Awarii skrzyń DSG niestety nie można zapobiec, natomiast można opóźnić ich wystąpienie. Należy w tym przypadku dbać o okresową wymianę oleju w skrzyni biegów (najlepiej co 60.000 km) wraz z filtrem. Nie warto także tuningować silnika, gdyż zwiększona moc i moment obrotowy (a właściwie częste korzystanie z efektów takiego tuningu) spowoduje szybsze zużycie skrzyni. 

Tutaj warto wspomnieć jako dygresja o skrzyni automatycznej produkcji General Motors model 5L40E (nie jest to co prawda skrzynia dwusprzęgłowa, tylko zwykła hydrauliczna, ale przypadek jest wart przytoczenia), która w autach BMW E39 i E46 była zestawiana z bardzo dobrym 3-litrowym dieslem (a właściwie 2,9 litra o kodzie M57D30), który to dysponował mocą 193 KM z momentem obrotowym 410 Nm. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że owa skrzynia była projektowana do aut z maksymalnym momentem obrotowym 350 Nm.


CVT czyli skrzynia biegów bez biegów

Bezstopniowa skrzynia biegów typu CVT jest konstrukcją z długą historią, gdyż koncepcję tej skrzyni stworzył już Leonardo da Vinci w 1490 roku. W 1958 marka DAF wyprodukowała pierwszy samochód wykorzystujący bezstopniową skrzynię biegów w swoim modelu DAF 600. Opisując krótko specyfikę działania tej skrzyni należy wspomnieć o 2 obracających się stożkach, połączonych pasem lub łańcuchem. "Biegi" zmieniają się poprzez wzajemną zmianę średnicy stożków, po której porusza się owy pas. Jest to dobrze zaprezentowane na tym filmiku:


Jak łatwo się domyślić, kluczowym elementem zużywającym się będzie właśnie oby pasek lub łańcuch. W przypadku jego zużycia należy liczyć się z wydatkiem powyżej 6000 zł na remont skrzyni. Szczególnie należy uważać na skrzynię typu CVT oznaczaną jako Multitronic montowaną w autach grupy VAG. W przypadku starszych samochodów koszt naprawy tej skrzyni może przewyższyć wartość auta.


Szyberdach - więcej powietrza, więcej wydatków

Mechanizm szyberdachu tworzy w zwykłych sedanach i kombiakach namiastkę kabrioletu, można delikatnie poczuć na włosach pęd powietrza, wyciągnąć ręce na zewnątrz - ot taka budżetowa namiastka "wolności" kabrioletu. Problemy zaczynają się, jeżeli coś zaczyna niedomagać - czy to uszczelki nie trzymają wody, czy zapcha się rynienka odprowadzająca wodę (często woda, która przypadkiem dostanie się do środka odprowadzana jest rynienką w okolice przednich nadkoli, czy w końcu wystąpi problem z mechanizmem otwierania/zamykania. Zamienników instalacji jest jak na lekarstwo, dostęp do wykonania czynności serwisowych wiąże się często z rozmontowaniem części wnętrza, a rachunek w autoryzowanym serwisie pójdzie w grube tysiące złotych. Przed zakupem auta używanego wyposażonego w szyberdach warto przyjrzeć się, czy na suficie nie ma śladów wilgoci oraz czy mechanizm działa bez żadnych zgrzytów i pisków - naprawa tego w przypadku tańszych aut może w skrajnych przypadkach wynieść nawet połowę wartości auta!