portal darmowych ogłoszeń i aukcji motoryzacyjnych

portal darmowych ogłoszeń i aukcji motoryzacyjnych

A gdyby tak w teren

Czyli czym i z czym warto ruszyć w teren


Wolny weekend? Porobiłoby się coś emocjonującego zamiast siedzenia przed telewizorem? A może zjechać z asfaltu i ruszyć w teren?

Dziś sprawdzamy, co trzeba mieć (i ile to kosztuje), aby można było poczuć terenowe emocje - zarówno w wersji bardzo rekreacyjnej, jak i nieco bardziej Extreme!


Zaczynamy od auta. Czy jazda w terenie równa się od razu terenówce z napędem 4x4? Raczej tak, choć nie zawsze musi. Jeżeli mieszkamy na równinach i chcemy po prostu pojeździć po okolicznych lasach, to w większość miejsc dojedziemy zwykłą osobówką. Oczywiście, duży prześwit się przyda, ale na ubitych drogach leśnych napęd 4x4 nie jest wymagany. Wystarczy często zwykły SUV (jak choćby nastoletnie Tuscony czy Santa Fe) z odpowiednio dużym prześwitem i okoliczne lasy są nasze. Jeżeli jednak zdecydujemy się na auto z napędem 4x4 to mamy całkiem spory wybór, niestety głównie wśród aut używanych, bo typowe terenówki traktowane są przez producentów po macoszemu.


Z aut na co dzień i w lekki teren możemy polecić np. Suzuki Vitarę, Ssangyonga Rextona, Suzuki Jimny (choć na nowe egzemplarze jest horrendalny czas oczekiwania), Forda Rangera, Nissana Navarę czy Mitsubishi L200 oraz auta marki Jeep. Paradoksalnie, na rynku aut nowych jest więcej pickupów nadających się w teren, niż typowych aut terenowych. Z prawdziwych terenówek został nam na rynku Jeep Wrangler oraz niedostępny w oficjalnej dystrybucji w Polsce Nissan Patrol, a także wspomniany prędzej Jimny z ponad rocznym okresem oczekiwania, do tego w/w pickupy. Niewiele prawda? Jest jeszcze co prawda Mercedes G-klasa, ale kto kupuje nową G-klasę, żeby ją porysować w 10 minut?

Dlatego też fani offroadu często patrzą w kierunku aut używanych i leciwych. Mitsubishi Pajero, Jeep Cherokee oraz Wrangler, Suzuki Vitara oraz Samuraj, Nissan Patrol (w starszych wersjach często można znaleźć z 3-litrowym silnikiem od BMW), Toyota Land Cruiser - te marki najczęściej królują na rajdach terenowych. Przekrój rocznikowy i cenowy jest ogromny, dlatego najpierw warto określić swój budżet i kupić samochód tak z 10.000 zł taniej niż nasz pułap maksymalny. Dlaczego? Bo poza serwisem po zakupie, auto wypadałoby terenowo doposażyć - tym kosztowniej, w im cięższym terenie chcemy jeździć.

Co warto dokupić?


Terenowe opony


Dwa główne typy opon terenowych to tzw. AT'ki oraz MT'ki czyli All-Terrain i Mud-Terrain. Te pierwsze lepiej sprawdzają się na terenie suchym i piasku, zaś drugie w błocie. Jednak chcąc mieć auto (i opony) zarówno do jazdy codziennej, jak i terenowej - warto wybrać te pierwsze, czyli All-Terrain*. Ich budowa pozwala na bezproblemowe użytkowanie ich na asfalcie - zazwyczaj mają limit prędkości na asfalcie do 160 km/h. Drugi typ opon z uwagi na bardziej miękką mieszankę - na asfalt nie polecamy, gdyż może się okazać, że po kilkuset kilometrach, zamiast opon terenowych, mamy już slicki (pomijając oczywiście specyficzny hałas, jaki wydają one podczas jazdy a asfalcie). W środowisku offroadowym panuje przekonanie, że im większa średnica opony, tym dalej da radę dojechać (i tym dalej będzie trzeba wracać się po traktor). Tak na prawdę w prawdziwym terenie liczy się waga auta - im mniejsza tym lepiej.

* Z tego miejsca jeszcze warto dopowiedzieć, że podczas zimowej jazdy oblodzonym asfaltem, lepiej sprawdzają się typowe opony zimowe, niż AT'ki.


Wyciągarka


źródło: ewyciagarki.eu

Jedno z najszybciej kojarzących się z offroadem urządzeń. Część osób wyposaża auto nawet w 2 sztuki - na przód i tył, bo nigdy nie wiadomo, gdzie i jak się zakopiemy. Warte zakupy wyciągarki są w cenie powyżej 2000 zł, a wybierając ją, warto pamiętać o zasadzie, aby maksymalny uciąg wyciągarki był nie mniejszy niż 2-krotność wagi naszego auta wraz z kierowcą.


Zestaw do liftu

źródło: xtreme4x4.pl

Nie chodzi w tym przypadku oczywiście o zestaw, aby przerobić nasze auto na egzemplarz "poliftowy" ujmując mu kilka lat, tylko o podwyższenie auta na zawieszeniu. Robi się to w dwóch  celach - większy prześwit oraz możliwość założenia większych opon. Jest też trzeci, nieoficjalny powód - auto nabiera bardziej masywnego i rasowego charakteru w codziennej jeździe na mieście. Duże auto na dużych, terenowo wyglądających oponach i od razu łatwiej jest zmienić pas w korku.


Zabudowa ochronna podwozia

źródło: xtreme4x4.pl

Aby przejechać przez ciężki teren, musimy mieć sprawne i jeżdżące auto - wiadomo. Dlatego też zabudowa ochronna podwozia za pomocą odpowiednio ukształtowanych blach jest jedną z pierwszych modyfikacji przygotowujących auto do jazdy w terenie. Chronimy tym samym silnik, skrzynię biegów, wał napędowy czy dyferencjał przed kamieniami, konarami, wodą i piaskiem.


Trapy

źródło: rayo4x4.pl

Wyciągarka bierze się do roboty w momencie, kiedy utkniemy na dobre w błocie lub w głębokim piachu. Trapy natomiast są akcesorium umożliwiającym nam łatwiejszy przejazd. Są to po prostu mocne i sztywne podkładki pod koła o różnej długości - często nawet powyżej 2m, które możemy położyć w miejscu, gdzie boimy się utknąć, aby auto w tym miejscu nie miało problemów z przyczepnością. Występują modele plastikowe, kevlarowe oraz aluminiowe i żeliwne i kosztują od 500 zł wzwyż.


Kompresor do kół


Wjeżdżając w teren, pierwszą czynnością po zjechaniu z asfaltu jest obniżenie ciśnienia w oponach. Każdy fan offroadu ma swoje ulubione ciśnienie w kołach - zwykle między 1,2 a 1,8 atm (gdzie standardowo w autach jest od 2,2 do 2,8). Warto zaopatrzyć się w odpowiednio mocny kompresor, szczególnie jeżeli zaopatrzyliśmy się w opony terenowe, gdyż zwykłe małe kompresory do aut osobowych często są za słabe przy dużych i ciężkich kołach terenówek i suvów.


Hi-lift


Wyobraźmy sobie sytuację, że złapaliśmy gumę w terenie. Mamy podwyższone auto na 30+ calowych oponach i musimy wymienić koło. Patrząc na typowy podnośnik z aut osobowych możemy tylko się uśmiechnąć przez łzy. Hi-lift to po prostu duży podnośnik, przystosowany do wysokiego uniesienia auta, na nawet niekoniecznie stałym gruncie. Stanowi on niemal niezbędne wyposażenie każdego auta.


Lina kinetyczna 

Jeżeli zakopiemy siebie lub kogoś, mamy do wyboru kilka rozwiązań. Są liny stalowe (sprężynują, przez co w przypadku pęknięcia potrafią wystrzelić i kogoś zranić) oraz naturalne i syntetyczne liny kinetyczne. Służą one do wyciągnięcia naszego/innego auta z miejsca gdzie ugrzęźliśmy, przez podczepienie do innego auta lub wyciągarki. Każdy typ ma swoje wady i zalety - warto wybrać świadomie pod nasze potrzeby, po uprzedniej rozmowie z doświadczonym sprzedawcą.


Snorkel

Widziałeś zapewne wiele razy auta terenowe z dziwnym "kominem" z przodu. Być może zastanawiałeś się co to i do czego służy.. to jest właśnie snorkel, czyli swego rodzaju "komin", który jest przedłużeniem dolotu powietrza do silnika tak, aby było ono pobierane nie z komory silnika, a z nad samochodu. Umożliwia to przejazd i brodzenie w wodzie bez ryzyka zgaśnięcia silnika - ot po prostu silnik dzięki snorkelowi pobiera powietrze znad linii wody, umożliwiając przejazd przez nawet 2-metrowej głębokości wodę.


Blokada dyferencjału

Część samochodów terenowych ma to w standardzie przewidzianym przez producenta, ale do znacznej części trzeba taką blokadę dokupić. Po co? Blokada dyferencjału powoduje, że obydwa koła (zwykle z tyłu) poruszają się zawsze z tą samą prędkością. Dzięki czemu nawet jeżeli sytuacja terenowa wymusza uniesienie jednego koła, drugie, mające kontakt z powierzchnią jest napędzane, umożliwiając nam dalszą jazdę. Bez tejże blokady, napęd byłby przekazywany najmniejszym oporem na koło będące w powietrzu, co nic by nam nie dało.



Im dalej w las, tym więcej drzew, jak głosi popularne powiedzenie. W im cięższy teren chcemy wjechać, tym więcej przeróbek auta trzeba zrobić i więcej akcesoriów dorobić. Z drugiej strony nic tak podobno nie zbliża do siebie ludzi jak 12 godzin w jednym samochodzie na rajdzie terenowym, radzącym sobie wspólnie z różnych opresji. Można spędzać czas zarówno turystycznie jeżdżąc po okolicy jak i startować w rajdach w różnych klasach. Wszystko zależy od nas. Na pewno ta forma turystyki zapewnia najlepszy stosunek ilości adrenaliny do bezpieczeństwa i bardzo niewielkich prędkości. Warto spróbować!


Jeśli zainteresowaliśmy Cię tematyką offroadową, mamy dla Ciebie jeszcze jako polecenie świetny kanał na Youtube odnośnie tej tematyki! kanał TERENWIZJA