portal darmowych ogłoszeń i aukcji motoryzacyjnych

portal darmowych ogłoszeń i aukcji motoryzacyjnych

Dziwne oznaczenia od Audi

Już 1,9 TDI czy 2,0 TFSI na tylnej klapie nie zauważysz

Od wielu lat producenci przyzwyczaili nas, że jeżeli już na tylnej klapie były jakieś oznaczenia liczbowe poza modelem auta, to zwykle oznaczały pojemność silnika - na przykład:

- w grupie VAG 1,9 TDI, 2,0 TFSI, 2,5 TDI itd.

- u Mercedesa 220 CDI, 320 itp.

- u BMW przyzwyczailiśmy się do połączenia serii z silnikiem np. 320d, 330d, 525 itp.


Od jakiegoś czasu (mniej więcej od rozpoczęcia downsizingu) producenci zaczęli myśleć nad zmianami sensu tych oznaczeń lub ich eliminacją, bo silnik np. 1,4 w dużym i ciężkim aucie "nie przystoi". I tak jak np. BMW już od jakiegoś czasu zaczyna opisywać 3-litrowe silniki oznaczeniami np. 740d w serii 7, tak i Audi wprowadza swoją nomenklaturę, której się będzie trzeba nauczyć chcąc wiedzieć, czy jadący przed nami egzemplarz ma potężny silnik niewielki silniczek.


Nowe oznaczenia silnika w Audi będą składały się z 2 członów. Pierwszy z nich (liczba w zakresie 25-55) oznaczać będzie zakres mocy zainstalowanego silnika, drugi zaś człon - jego typ, czyli np. popularne TDI czy TFSI, ale też nowe jak e-tron (pełny elektryk lub hybryda) oraz g-tron zasilany gazem ziemnym CNG). Spotkać się będzie można więc np. z oznaczeniem 40 TDI, co oczywiście mówi niewiele więcej ponad to, że mamy do czynienia z dieslem. Po czym więc poznać jaka moc silnika odpowiada jakiej liczbie? Otóż:

25 - do 80 kW (do 109 KM);

30 - 81-96 kW (110-130 KM);

35 - 110-120 kW (150-163 KM);

40 - 125-150 kW (170-204 KM);

45 - 169-185 kW (230-252 KM);

50 - 210-230 kW (286-313 KM);

55 - 245-275 kW (333-374 KM).


Nie wiemy co miało na myśli Audi wymyślając te oznaczenia, ale na pewno nie realną informację o silniku, jaki jest w środku. Obserwujemy ostatnimi czasy, że jeden silnik w zależności od zastosowanego osprzętu i liczby turbin może produkować różne moce i to często w bardzo dużej rozpiętości. Może się więc okazać, że 1 silnik będzie miał kilka różnych oznaczeń - w zależności od oprogramowania, ilości turbosprężarek i innego osprzętu. Nie wiem dlaczego, ale mamy wrażenie, że producenci, którzy z jednej strony chcą informować naklejką o zastosowanym silniku, jednocześnie chcą ukryć jego faktyczną pojemność pod mylącymi oznaczeniami. Jakie jest Twoje zdanie? Czekamy na komentarze na fb!