portal darmowych ogłoszeń i aukcji motoryzacyjnych

portal darmowych ogłoszeń i aukcji motoryzacyjnych

Jak wybrać opony zimowe cz1

Co zrobić, jeżeli przypomnieliśmy sobie, że już wiosną usłyszeliśmy od wulkanizatora "no to na jesień nowe zimówki będzie trzeba kupić"? Na co zwrócić uwagę?

Jak pisałem w zeszłym tygodniu, powierzchnia styku opon z drogą mieści się na kartce a4 - i to licząc wszystkich 4 opon razem. Od tej powierzchni zależy skuteczność hamowania i wszelkie konsekwencje z tym związane.  Na rynku, ku naszemu bólowi głowy, dostępnych jest multum marek i modeli opon w bardzo szerokim przedziale cenowym. Jak jednak wybrać te odpowiednie? Warto zwrócić uwagę na kilka poniższych aspektów, które mam nadzieję, że ułatwią decyzję.


Opony nowe czy używane

W dobie wysokich cen wszystkiego dookoła, pytanie jak najbardziej zasadne. Jako, że sam niedawno zmieniałem opony na zimowe, zadałem to pytanie znajomemu wulkanizatorowi - odpowiedź mnie nieco zaskoczyła. Oczywiście, nowe opony w bardzo wysokim bieżnikiem dają a siebie 100% możliwości. Wszak wydajemy odpowiednio więcej, więc i otrzymujemy często najnowsze zdobycze techniki oponiarskiej. Kupując nowe opony mamy spokój sumienia i bezpieczeństwo na ładnych kilka lat.. i tu zaskoczenie. Okazuje się, że w aspekcie trwałości, nie jest już tak kolorowo. Coraz częściej zdarza się, że przy oponach o wyższym profilu (55mm i więcej), mieszanka gumy na bokach jest o wiele bardziej miękka niż było to jeszcze kilka lat temu.  Podobnie jest i z samą mieszanką na bieżniku. Z jednej strony - super, bo bardziej miękka mieszanka zapewni skuteczniejsze hamowanie. Z drugiej jednak - opony takie trzeba będzie częściej wymieniać.   Opony produkowane jeszcze kilka lat temu obliczane były na około 120.000 km. W tej chwili przeciętna nowa opona wytrzymuje połowę tego okresu. Jeżeli ktoś bardzo dużo podróżuje, to co 1-2 lata czekają go zakupy. Z drugiej strony opony używane mają zwykle o wiele niższy bieżnik (najczęściej w granicach 5,5-7mm), co w zestawieniu ze "starszym" składem mieszanki spowoduje, że taka opona wystarczy nam często na dłużej, niż nowa.  Oczywiście jednak należy być świadomym trochę słabszych właściwości jezdnych - wszak niszy bieżnik i twardsza mieszanka. Z drugiej jednak strony, za komplet 4 opon używanych dobrej marki, zapłacimy tyle ile za jedną nową. W tym przypadku decyzję należy bardzo mocno uzależnić od swoich wymagań, możliwości finansowych oraz sposobu użytkowania samochodu.


Wiek opony

Opony jako przedmioty na szczęście starzeją się o wiele wolniej niż choćby komputery. Z reguły przyjmuje się, że dobrze przechowywana dziesięcioletnia opona bez problemu nadaje się jeszcze do bezpiecznej jazdy - pod warunkiem, że bieżnik ma jeszcze odpowiednią grubość, a na bokach opony nie widać rys i pęknięć. Jeżeli widzimy rysy i pęknięcia w rancie opony, bez żalu należy taką oponę zutylizować, gdyż  użytkowanie jej może być już niebezpieczne.


Indeks prędkości

Obiegowym mitem jest teza, że opony zimowe służą do wolniejszej jazdy niż letnie. Nie jest to do końca prawdą, gdyż tak samo mamy w nich zawsze oznaczone limity prędkości bez problemu można wybrać opony z odpowiednio wysokim indeksem. Fakt, że jak wiadomo, prędkość dobiera się do warunków, ale jeżeli warunki pozwalają, to nie ma przeciwwskazań do mocniejszego wciśnięcia gazu. Opony zimowe swoje możliwości pokazują w temperaturze od +7*C w dół. Nie ma więc żadnych przeciwwskazań do jazdy z prędkością 200km/h+ na niemieckim autobahnie na oponach zimowych, jeżeli nawierzchnia jest sucha a mamy np. +3*C i nic nie zapowiada jakiegokolwiek opadu. Napisałem "do końca prawdą", gdyż nie udało mi się na szybko odnaleźć opon zimowych z indeksem prędkości Y (czyli do 300 km/h).


Co mówi etykieta na oponie

Od kilku lat (zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego 1222/2009 obowiązującym od listopada 2012) opony dopuszczone do sprzedaży na terenie Unii Europejskiej muszą posiadać etykiety (coś na wzór etykiet energetycznych na sprzętach AGD). Na owych etykietach znajdują się trzy główne parametry opisujące oponę - opory toczenia mające wpływ na zużycie paliwa, głośność opony oraz zachowanie się podczas hamowania na mokrej nawierzchni.

Hamowanie na mokrej nawierzchni - skala od A do G, przy czym zwyczajowo poziomy D i G są nieużywane. Jak łatwo się domyślić, klasa A określa najkrótszą drogę hamowania a F najdłuższą. Różnica drogi hamowania między tymi klasami to aż 18m!
Głośność - określa się ją w decybelach (dB) oraz graficznie w ilości pasków przy głośniku (1-3 paski/łuki). Co pocieszające, obowiązujący maksymalny limit głośności opon wynosi 76 dB. Zwyczajowo większość modeli zawiera się w przedziale 68-72 dB, gdzie im cichsza opona, tym wyższy komfort podróżowania i tym opona bardziej przyjazna środowisku.
Opór toczenia jest również określony w skali od A do G, gdzie rozpiętość wartości tego parametru wynosi od poniżej 6,5 kg/t do powyżej 12,1 kg/t. Jak łatwo się domyślić, im dalej od A, tym większe zużycie paliwa. Różnica w spalaniu pomiędzy skrajnymi poziomami wynosi aż 7,5%!


Marka opony ma znaczenie

 Przeglądając w internecie popularne sklepy internetowe z oponami, można natknąć się na ponad 160 marek oponiarskich! Gdzie dodatkowo każda z nich ma często po kilka serii modeli opon. Ilość ta jest wręcz przytłaczająca dla przeciętnego człowieka, który samochód bardziej traktuje użytkowo, niż pisze doktorat z jego konstrukcji. Rozstrzał w cenach opon również może powodować mocne zdziwienie.
Na jednym z popularnych sklepów oponiarkich wrzuciłem do wyszukiwarki dość popularny rozmiar opon - 195/65 R15. Wyszukiwarka znalazła 263 modele opon w cenie od 99 do 637 zł za sztukę, co daje ponad 6-krotną różnicę!
Ciężko byłoby zaklasyfikować wszystkie marki opon do grup cenowo/jakościowych, natomiast dla zasygnalizowania tematu, wydzielmy 4 półki  cenowo-jakościowe.
Klasa premium z markami np. Dunlop, Michelin, Nokian, Pirelli, Yokohama, Toyo
Klasa średnia, do której należą między innymi BFGoodrich, Falken, Firestone, Fulda, Hankook, Kleber
Klasa ekonomiczna, w skład której wchodzą np. Barum, Daytona, Dębica, Kormoran, Vredestein, Matador 
Klasa "pół darmo", w której mieszczą się tanie opony chińskie jak np. Zeetex, Nankang, SunFull, Wanli, Syron, Aolesu itd.
Wybierając markę opony dla siebie warto przeanalizować zarówno to jak jeździmy jak i gdzie jeździmy. Mieszkając w terenie górskim czy okolicach, zdecydowanie lepiej dołożyć nieco grosza do marek wyższych grup. Podobnie jeżeli często jeździmy z większymi prędkościami na autostradach. Dla jazdy typowo miejskiej, gdzie pokonujemy stosunkowo niewiele kilometrów, można pokusić się o oszczędności i choćby wesprzeć nasz krajowy przemysł oponiarski.


Opony znanych marek czy opony chińskie

W tym przypadku bardzo mocno należy podkreślić hasło "to zależy". Istnieje bardzo dużo chińskich marek opon i mimo wszystko różnią się one jakością produkcji, trakcją, skutecznością w odprowadzaniu wody czy oporami toczenia. Do bardziej znanych chińskich marek należą Aolesu (marka działająca na licencji Pirelli), Sunfull czy bardzo popularny w USA - Zeetex. Jakościowo marki te są porównywalne z markami klasy ekonomicznej produkowanymi w Europie, a kosztują zwykle nieco mniej. Opony marki Aolesu można w bardzo dobrej cenie kupić codziennie we Włocławku w naszym punkcie na al. Kazimierza Wielkiego 12 - w namiocie Auto-Strefa na Pchlim Targu.


Część druga porad już za kilka dni...