portal darmowych ogłoszeń i aukcji motoryzacyjnych

portal darmowych ogłoszeń i aukcji motoryzacyjnych

Opona dobrze napompowana

Bezpieczeństwo i życie jak kartka w zeszycie

80cm2* - tylko i aż tyle. Wartość ta obrazuje pole powierzchni styku jednej przeciętnej opony samochodowej z nawierzchnią. Pomnóżmy razy 4 koła = 320 cm2. Powierzchnia styku auta z nawierzchnią przy prawidłowo napompowanych oponach minimalnie przekracza pole powierzchni kartki ze szkolnego zeszytu! Od tej powierzchni zależy zdrowie i życie nasze, naszych pasażerów, jak również innych użytkowników drogi.


Poza jakością samej opony, wzorem i grubością bieżnika oraz składem mieszanki gumy, ważną kwestią jest również prawidłowe napompowanie opony, o czym dziś! Analizę wpływu niewłaściwego (najczęściej zbyt niskiego) ciśnienia na użytkowanie opon należałoby rozpatrywać w dwóch kwestiach - bezpieczeństwa i ekonomii (a czasem nawet zahaczając o ekologię). Dlaczego?


Statystycznie, prawidłowe ciśnienie opon w samochodach osobowych zawiera się w przedziale od 2 do 2,2 bara. Spore znaczenie ma często masa własna pojazdu jak i obciążenie ładunkiem, ale wartość 2-2,1 bara jest najczęściej występująca w warunkach "standardowych". Obniżenie ciśnienia w oponie o 0,5 bara powoduje zwiększenie szybkości zużycia bieżnika opon o 20-30%! Oznacza to, że jeżeli przeciętny cykl życia opony jest przewidywany np. na 3 lata użytkowania, to jeżdżąc na oponach o ciśnieniu raptem 0,5 bara mniejszym od przewidzianego przez producenta (choćby przez nieuwagę), skracamy czas przydatności opony nawet o rok! Ponadto taka opona będzie się zużywała dość nierównomiernie - z uwagi na strefy twardości bieżnika, sam środek może być o wiele mniej zużyty niż powierzchnia po bokach. W kwestii ekonomiczności, jazda na niedopompowanych kołach zwiększy zużycie paliwa o około 5%. Przy jeszcze niższych wartościach ciśnienia, przy ostrzejszych manewrach możemy spowodować nawet zsunięcie się opony z felgi i rozcięcie gumy przez rant felgi. Brzmi niebezpiecznie? No to przechodzimy do sekcji o bezpieczeństwie i niebezpieczeństwie powiązanym z jazdą na niedostatecznym ciśnieniu.


Niedopompowane opony jak wiemy, tracą swoje właściwości pod większością względów. Jedną z bardziej niebezpiecznych w życiu codziennym sytuacji jest wydłużenie drogi hamowania na mokrej nawierzchni. Myślę, że nic nie podziała na wyobraźnię lepiej jak skala. Jadąc na mokrej nawierzchni z niedopompowanymi oponami, przy gwałtownym hamowaniu w porównaniu do prawidłowo napompowanych, zatrzymamy się dalej nawet o.... szerokość dwóch przejść dla pieszych! Odległość ta nie jest co prawda podana dla jazdy 50 km/h, ale nie wszędzie gdzie można spotkać przejścia dla pieszych zawsze jeździmy 50tką, prawda?


Będąc przy mokrej nawierzchni, warto wspomnieć o zjawisku jakim jest aquapanning, czyli uślizg opony spowodowany brakiem kontaktu z nawierzchnią np. w większych kałużach. Bieżniki opon projektowane są pod minimalizację tego zjawiska i skuteczne odprowadzanie wody na boki. Niestety przy zbyt małym ciśnieniu w oponie, nie przylega ona właściwie do nawierzchni potęgując to zjawisko.

 

Mniejsze ciśnienie w oponie powoduje także to, że opona jest bardziej miękka przy bocznym nacisku. Skutkuje to mniej precyzyjnym sterowaniem autem, gdyż opona nieco później reaguje efektywnie na skręt kołami. Zarówno mniejsza precyzja jak i większy opór daje się we znaki przy starszych autach, które nie mają wspomagania kierownicy. W takim przypadku trzeba włożyć znacznie więcej siły w skręt kierownicą - szczególnie na parkingu. Dodatkowy opór, który układ kierowniczy musi pokonać przy skręcaniu niedopompowanej opony odbija się również negatywnie na nim samym. Trwałość drążka kierowniczego czy maglownicy nie pozostanie obojętna na dłuższą jazdę z ubytkiem powietrza w kołach.


Podczas dłuższej jazdy na niedopompowanej oponie, dzięki większej sile tarcia rośnie także temperatura opony. W skrajnym przypadku może to spowodować jej wystrzał w najmniej odpowiednim momencie podczas gwałtowniejszych manewrów (tak jakby był jakiś odpowiedni moment na wystrzał opony podczas jazdy).


Najlepsze w tym wszystkim jest to, że sprawdzenie poziomu ciśnienia w oponach w prawie wszystkich lub wszystkich warsztatach - wulkanizacjach jest bezpłatne. Podobnie na większości stacji benzynowych również bezpłatnie możemy to zrobić, jak również samodzielnie dopompować koła do odpowiedniego poziomu (często właściwe ciśnienie jest podane na naklejce umieszczonej na słupku B przy progu od strony kierowcy. 


PS. Niski poziom ciśnienia jest pożądany chyba tylko w jednym przypadku - offroad'owcy celowo obniżają ciśnienie w oponach terenowych, aby zwiększyć opór i przyczepność na bezdrożach. Z drugiej strony mają oni zazwyczaj ze sobą pompki (często elektryczne z zapalniczki), aby przy wyjeździe z bezdroży na asfalt móc dopompować koła do odpowiedniego ciśnienia.


Znaleźliśmy ciekawy film na youtubie ilustrujący zachowanie samochodu podczas jazdy slalomem porównując prawidłowo napompowane opony oraz jazdę na niedopompowanych kołach. Nie jest to naszej produkcji film, ale myślę, że wart obejrzenia.



* Praca naukowa z wydziału Mechaniki na Białostocki Uniwersytecie Technologicznym http://www.ein.org.pl/sites/default/files/2014-01-11p.pdf (strona 12)