portal darmowych ogłoszeń i aukcji motoryzacyjnych

portal darmowych ogłoszeń i aukcji motoryzacyjnych

Wygodna i pakowna taksówka

Czym odjechać z Okęcia lub spod Centralnego

Po publikacji poprzedniego artykułu TUTAJ, gdzie pomagaliśmy w wyborze pierwszego auta w budżecie do 3000 zł - za oszczędności z pracy wakacyjnej, napisał do nas Pan Arkadiusz z Warszawy.
Pan Arkadiusz jest taksówkarzem, czasami też jeździ UBERem. Klientów zabiera zazwyczaj z lotniska na Okęciu lub spod Dworca Centralnego. W tym momencie jeździ Mercedesem klasy C, natomiast pisze, że ostatnio bardziej niż prestiż marki, klienci wybierając taksówkę na postoju zwracają uwagę na przestronność i pakowność, aby mieć pewność, że wszystkie bagaże się pomieszczą i będą mieć nieco więcej miejsca niż w samolocie czy pociągu.

Budżet na auto to około 60.000 zł brutto (czyli około 50.000 netto) a samo auto ma być albo fabrycznie nowe albo przynajmniej "dość świeże". Postaramy się podejść do tematu z różnych stron, dlatego też czasami proponowane auta mogą być dyskusyjne. Lubimy natomiast walczyć z utartymi przekonaniami, że tylko auta marki XYZ są warte zakupu i pokazywać użyteczne rozwiązania i świeże propozycje, o których ktoś mógłby w ogóle nie pomyśleć, natomiast po obejrzeniu danego modelu na żywo, okaże się, że to to.

Zaczniemy najpierw od aut nowych, żeby potem przejść do "świeżych używanych".


Dacia Lodgy


Pierwszym fabrycznie nowym autem na naszej liście jest Dacia Lodgy. Rumuńska propozycja wydaje się autem bardzo zdroworozsądkowym. Nie jest może naszpikowana toną nowych technologii, systemów i czujników, natomiast czy o to chodzi pasażerom w kilkunastominutowej przejażdżce z dworca czy lotniska do hotelu lub mieszkania? Dla nich ważniejsze, żeby w aucie było odpowiednio ciepło lub chłodno - w zależności od pory roku, oraz aby było odpowiednio wygodnie i przestronnie. 

Za 60 tysięcy złotych dostępne są w pełni wyposażone egzemplarze 5-osobowe oraz dobrze wyposażone 7-osobowe. Przy wymogu dużego bagażnika (tu 690 litrów!), raczej polecamy wersję 5-osobową ze sprawdzonym silnikiem diesla 1,5 dCi, który będzie stosunkowo niewiele palił, nie będzie zbyt awaryjny, a w zakładanym budżecie powinniśmy otrzymać niemal pełne wyposażenie dodatkowe! Dodatkowo Dacie uchodzą ogólnie za auta mało-awaryjne, dzięki czemu będziemy mieć pewność, że auto będzie zarabiało na nas, a nie na mechaników.



Citroen C-Elysee / Peugeot 301

 - zdjęcie użytkownika OSX II / Wikipedia


Obydwa auta z tytułu to tak na prawdę jedno auto produkowane pod dwoma logami. Model również bardzo zdroworozsądkowy. Posiada bardzo duży, jak na tą klasę, bagażnik (ponad 500 litrów, czyli więcej nawet od obecnie posiadanego Mercedesa klasy C w kombi!) oraz dzięki dużemu rozstawowi osi - ogrom miejsca na tylnej kanapie. Wioząc pasażerów, często wybierają oni tylną kanapę, a w tym modelu ilość miejsca na nogi na tylnej kanapie jest wprost niewiarygodna! Dodatkowo, co ważne, auto można zamówić albo z bardzo popularnym i bezawaryjnym silnikiem diesla 1,6 HDi lub w bardzo prostym konstrukcyjnie, nieuturbionym benzyniaku 1,6 VTS o mocy 115 KM, który bardzo dobrze pracuje również z LPG. Konstrukcja tego auta czyni je idealnym wyborem zarówno dla rodzin jako auto na co dzień, jak i właśnie idealne auto na taksówkę. Dużo miejsca z przodu i z tyłu, duży bagażnik oraz znane i bezawaryjne silniki oraz względnie mała ilość elektroniki - na prawdę warto pochylić się nad tą propozycją.



Peugeot Partner / Renault Kangoo / Citroen Berlingo


W granicach zakładanego budżetu producenci nie przewidują niestety wielu aut nowych, które spełniałyby wymagania Pana Arkadiusza, dlatego powoli przechodzimy do propozycji aut używanych, kilkuletnich. Na pierwszy ogień idzie klasa popularnych kombivanów, które w wielu miastach europejskich bardzo łatwo spotkać jako taksówki. A jeżeli są one z powodzeniem wykorzystywane na taksówkach, to po co wymyślać koło od nowa.

W budżecie, w jakim się poruszamy możemy znaleźć egzemplarze w granicach rocznika od 2015 aż do pojedynczych egzemplarzy wyprzedażowych salonowych z bieżącego rocznika! Jako, że jest ich jednak stosunkowo niewiele, to kwalifikujemy te auta raczej do segmentu lekko używanego niż nowego. Pod maską znajdziemy najczęściej wspomniane wyżej diesle (1,6 HDi lub 1,5 dCi). We wnętrzu odnajdziemy całe mnóstwo miejsca w bagażniku, przestronną kabinę i dobre wyposażenie wnętrza. Auta popularne, względnie bezawaryjne, a możliwość odnalezienia egzemplarza nowego sprawia, że propozycja jest warta rozważenia.



Dodge Journey


Nietuzinkowe auto, które co prawda można spotkać na naszych drogach, ale nie jest tak popularne jak inne. Natomiast pasażerowie, którzy ledwo co wysiądą z samolotu lecącego z Ameryki Północnej, wybiorą taksówkę Pana Arkadiusza prawdopodobnie w pierwszej kolejności, gdyż w USA jest to auto bardzo popularne. Duża bryła, ogromny bagażnik (minimum 784 litry), mega przestronne wnętrze, a dodatkowo silnik 2,4-litra bardzo lubi instalację LPG, przez co koszty użytkowania także będą mieściły się w granicach rozsądku. W omawianym budżecie możemy rozglądać się za egzemplarzami z roczników 2014/2015, często z bardzo dobrym wyposażeniem i wygodną automatyczną skrzynią biegów. Taką taksówką aż chce się stać w korkach.



Nissan NV200

 - zdjęcie użytkownika Tennen-Gas / Wikipedia


Wspominając o Ameryce, nie sposób nie wziąć na listę auta, które można często spotkać na taksówce między innymi w Nowym Yorku. Już nie Fordy Crown Victoria, ale Nissany NV200 podbijają branżę taksówkarską w stanach. Auto duże i praktyczne, co widać już po jego sylwetce. Typowy, osobowy, niewielki VAN, do którego z pewnością zmieszczą się wszystkie bagaże, a pasażerowie odpoczną po ścisku samolotowym. Nissan wyposażony jest w znany i wspomniany wyżej silnik 1,5 dCi od Renault, dostępny w wersjach 90 i 110-konnej - w zależności od egzemplarza, na jaki trafimy. Katalogowo nowe egzemplarze krążą w cenie około 90000 zł, więc aby zmieścić się w budżecie, nasz bohater powinie szukać egzemplarzy 3-4 letnich. Niestety nie będzie to łatwym zadaniem, gdyż ze względu na praktyczność i bezawaryjność auta, mało kto się chce go pozbyć - natomiast jeżeli tylko pokaże się jakiś egzemplarz w bardzo dobrym stanie - warto.



Ford S-Max

 - zdjęcie użytkownika Vauxford / Wikipedia


Na koniec zostawiliśmy 2 modele ze stajni Forda. Na pierwszy ogień idzie S-Max - nazwa pewnie pochodzi od "Space MAX", gdyż w środku miejsca jest aż nadto. Ogromny bagażnik, wygodne fotele, dużo miejsca na nogi z przodu i z tyłu, duży kokpit, na którym bez problemu zmieści się taksometr i kasa fiskalna, wiele schowków oraz znane i szanowane 2-litrowe diesle produkcji koncernu PSA (czyli w innym oznaczeniu 2,0 HDi).

Zakładany budżet pozwoli nam na zakup egzemplarzy z lat 2014/2015. S-Max jest jednym z aut, w którym nie musimy za mocno obawiać się wersji 7 osobowej. Bagażnik da wersji 5-osobowej ma pojemność aż 1035 litrów, zaś dla 7-osobowej 965 litrów. Dzięki czemu dodatkowe 2 fotele, które mogą się czasami przydać nie będą skutkowały wybitnym zmniejszeniem pojemności bagażnika. Auto niemal idealne, prawda?



Ford Mondeo

 - zdjęcie użytkownika Makizox / Wikipedia


Drugim Fordem w naszym zestawieniu będzie niezwykle popularny, wygodny i przestronny - Mondeo. Może przestrzeń bagażowa nie będzie aż tak wielka jak u poprzedników, to jednak warto się pochylić nad tym modelem ze względów wizualno-użytkowych. Przy Mondeo występuje ciekawe zjawisko w temacie pojemności bagażnika. Okazuje się, że pojemne zazwyczaj kombi nie jest najpojemniejsze, gdyż wersja hatchback ma o 53 litry większy bagażnik od kombi (541 litrów vs. 488). Plasuje to Mondeo przed parą Citroen C-Elysee/Peugeot 301 pod względem pojemności bagażowej. Ze wszystkich jednak wyżej wspomnianych aut, Mondeo będzie najwygodniejsze, gdyż w zamyśle jest to auto klasy D, nastawione na wygodę i komfort podróżowania. Podobnie jak S-Max, większość diesli w Mondeo pochodzi od Peugeota/Citroena. Jeżeli chodzi o benzyny, są to konstrukcje własne Forda. Z uwagi na gabaryt, możemy polecić albo 1,5 albo 2,0 Ecoboost. W zakładanym budżecie, za "świeże roczniki" rozumiemy auta 2-3 letnie - czyli na prawdę świeże.



Taksówkarze to brać kierowców o specyficznych potrzebach. Częste przejazdy w zwykle niewielkich odległościach. Z jednej strony - czy diesel z dpf'em będzie odpowiedni? Pytając taksówkarzy, czy pod maską mają diesla czy benzynę z gazem, większość nadal odpowie, że diesla. Przy Ich trybie pracy, kilkaset złotych na wymianę DPFa wpisuje się w koszty. Ważne jest, aby jednostkowy koszt przejazdu (czyli koszt paliwa) był względnie jak najniższy, a diesel to nadal gwarantuje. Z drugiej strony można przyrównać, że dobre auto na taksówkę będzie też niezłym wyborem jako auto rodzinne, gdyż potrzeby około-transportowe są tu podobne. Bagażnik, wygoda, ilość miejsca w kabinie - te same parametry. W taksówkach dodatkowo ważna jest względna bezawaryjność, dlatego też również tym parametrem kierowaliśmy się przy doborze aut na listę.

Czy wśród powyższych aut znalazło się jakieś, które szczególnie wpadło Wam w oko? Dajcie znać w komentarzach na Fb! https://www.facebook.com/AutoMotoStrefaPL/


A może Ty wahasz się co wybrać (masz kilka konkretnych modeli na oku) lub chcesz coś fajnego, ale kompletnie nie wiesz na co się zdecydować? Prześlij nam swoje zgłoszenie na adres infoaukcje@automotostrefa.pl i spodziewaj się analizy swojego przypadku na łamach naszego serwisu! :-) Przy pytaniach otwartych, wskażemy kilka naszych propozycji do wyboru, zaś przy pytaniach zawierających kilka konkretnych modeli, postaramy się pomóc w wyborze tego jednego.